-

Uzależniony, który wciąż cierpi
Piąta Tradycja Anonimowych Narkomanów mówi o tym, że „Każda grupa ma jeden główny cel – nieść posłanie uzależnionemu, który wciąż cierpi.” Na tapet zatem dziś idzie: grupa, cel, posłanie i uzależniony, który wciąż cierpi. Odnosząc się do treści Książeczki Grupy możemy zdać sobie sprawę z tego, że grupa to co najmniej dwóch uzależnionych lub więcej,
-

24 miesiące
Czy dwadzieścia cztery miesiące to dużo czasu? Czy to długo? Myślę, że wszystko zależy od punktu widzenia i od tego czego kto oczekuje. Pamiętam doskonale czasy „czynnego uzależnienia” kiedy ekscytowałem się pomysłami i planami, które snułem, a gdy zacząłem sobie uświadamiać ile czasu mogą zająć ich realizacje to od razu podupadał mój zapał i byłem znów w punkcie wyjścia. Zważając na ból emocjonalny, którego doświadczałem to nawet można rzec, że się „cofałem”, czyli pogarszałem swoją sytuację.
-

Spokój
Czuję spokój, wewnętrzne wyciszenie, uczucie, które pragnę pielęgnować w sobie cały czas. Stan, w którym wszystko jest tak jak być powinno. Jestem z samym sobą poukładany, posklejany i naprawiony. Niczego mi nie brakuje, mam wszystko – to tak cudowny stan, przeżywany na trzeźwo, tak mocno i intensywnie, że nie potrafię się nim nie podzielić. W
-

Krok Zero
Wśród osób ze Wspólnoty Anonimowych Narkomanów można usłyszeć o zjawisku Kroku Zero zdecydowanie rzadziej niż o Kroku Trzynastym, choć oczywiście te dwa Kroki są wyłącznie grą słów to mają ogromne znaczenie i walor edukacyjny. Jak zapewne doskonale wiecie Program ma Dwanaście Kroków to ten wspomniany ponadprogramowy pokazuje nam to czym ten Program nie jest. Trzynasty bym określił anty Krokiem, który pokazuje nam odwrotność. To tak jak przykładowo pytanie czym jest dla mnie choroba uzależnienia pokazuje mi czym nie jest dla mnie zdrowienie.
-

Trójkąt własnych obsesji
Miałem ostatnio okazję podzielić się swoim doświadczeniem w ramach Dwunastego Kroku w tym istotnym temacie jakim jest trójkąt własnych obsesji osoby uzależnionej. Zdarza mi się spotykać z pewnym żalem w głosie osób, które mówią, że Anonimowi Narkomani mają ubogą literaturę w sensie, że mało jest dostępnych pozycji do nabycia. Bardzo się cieszę, gdy ludzie czytają
-

Spikerkowa refleksja
Ostatnimi czasy miałem możliwość i ogromną przyjemność spędzić czas ze swoim sponsorem również będąc na kilku jego spikerkach. Chciałem się podzielić tym, co mi to dało. Mógłbym napisać tylko, że dało mi to nadzieję i spokój, No, ale przecież nie o to mi chodzi. To jak powiedzieć czy abstynencja to, to samo, co zdrowienie – NIE! Obcowanie z człowiekiem, który jest dla mnie wzorem do naśladowania w tym, jaką obrał drogę swojego zdrowienia i tym, ile ta droga dała mu i wciąż daje spokoju. Było i jest dla mnie wartością bezcenną.
-

„Gdy emocje już opadną..
Faktem jest, że ten kolejny huczny dzień byłem czysty. Zazdroszczę tym wszystkim osobom, które spokojnie mogą przespać i nie angażować się zbytnio emocjonalnie w czas trwania tego „święta”. Dla mnie to ostatni dzień przebywania na poligonie, który rozpoczyna się manewrami w Wigilię. Siedzi we mnie – człowieku uzależnionym ten robak, którego mogę zdefiniować, że jest swoistą pustką – czarną dziurą, którą potrzebuję kimś/czymś/jakoś zalepić.
-

Święta od zdrowienia?
Czas spędzany przy wspólnym stole wiem, że potrafi być prawdziwym poligonem w zdrowieniu. W tym poligonie są ranni, niektórzy się wycofują, zdarzają się również zakładnicy w relacjach wzięci do niewoli i żądamy za nich okupu. Często i gęsto pojawiają się słowa racji zabijające podwaliny relacji. W niektórych domach również jest dla osób uzależnionych igranie z żywym ogniem czy to alkoholem czy też siankiem spod obrusu, bądź szwagier, który mówi, że idzie odśnieżyć coś tam nie ważne nawet co, ale łatwo w początkowym okresie zdrowienia stracić głowę.
-

Wdzięczność
Z doświadczenia wdzięczność mogę określić jako postawę życiową – składową postawy życiowej jaką jest miłość do drugiego człowieka i otaczającego mnie świata. Wdzięczność mogę również zdefiniować jako składową czynnego zdrowienia w relacji z Siłą Wyższą, która nie przestaje mi dostarczać sytuacji, które dzieją się po coś w moim życiu i służą mi do tego, aby podejmować te decyzję, które sprawiają, że czuję się godnie.
-

Nadzieja
W miarę tego jak mówiłem o sobie, doznałem przebłysku – mianowicie, że najistotniejszym w zdrowieniu jest czynne zdrowienie. Tak, tak jak jest czynne uzależnienie, tak też jest czynne zdrowienie. Chodzi tutaj o zaangażowanie, poszukiwanie to coraz nowych rozwiązań na powtarzające się problemy, wobec których jak się okazuje niektóre narzędzia nie rozwiązują całkowicie. Wdzięczny jestem wszystkim osobom, które Siła Wyższa przyprowadziła na swój pierwszy miting i z nami zostali.
