-

Moje wady charakteru
Jak już w kilku wcześniejszych wpisach zapowiadałem, że pochylę się nad tematem Kroku Szóstego – wadami charakteru, które często idą w parze z istotą moich błędów. Błędy czyli nieumiejętności w obsługiwaniu codzienności i nieakceptowaniu rzeczywistości takiej jaka ona jest po prostu. Często utrwalane przez bardzo długi czas w postaci przeróżnych aktywności, które pozornie dawały mi poczucie sprawczości i przebiegłości w kontekście zaradności życiowej. Jak wiadomo popełniane przeze mnie błędy doprowadziły mnie do uznania bezsilności wobec choroby uzależnienia i przyznania, że moje życia stało się nieumiejętnie zarządzane czy też w chory sposób kierowane, a wręcz niekierowalne. Mogę to śmiało nazwać egocentrycznym…
-

Trzy zasady duchowe
Z definicji dobrej woli możemy przeczytać, że jest to „gotowość do bezinteresownego działania, pomocnego lub sprzyjającego innym”. Dotykamy tutaj odróżniania pojęć dobra i zła, które każdy na swój sposób może różnie zidentyfikować. Zapewne możecie razem ze mną wyróżnić z potocznego języka i codziennego życia: złą, dobrą, silną, słabą, wolną wolę, a do tego również samowolę, wolność i niewolę. Można mieć wolę wobec czegoś, można przyjąć czyjąś wolę, a może jeszcze coś innego wolę spośród tego lub tamtego. Pojęcie woli jest stricte filozoficzne, PWN podaje, że to „dyspozycja człowieka do świadomego i celowego regulowania swego postępowania, do podejmowania decyzji i wysiłków…
-

Czy korzystam z tego co mi zaoferowano?
Często na zakończenie mitingów wspólnie odmawiamy pięć pozytywnych myśli: „Właśnie Dzisiaj” co jest w moim rozumieniu adekwatne do czterech filarów zdrowienia: uczestnictwa w mitingach, relacji ze Sponsorem, pracy nad Programem Dwunastu Kroków oraz zaangażowaniu w służbie.
-

W jaki sposób moja choroba wpływa…
…na mój stan fizyczny? Umysłowy? Duchowy? Emocjonalny? To jest bardzo ciekawe pytanie w kwestii tego, że nie mam wpływu na moją chorobę, a wyłącznie na moje zdrowienie. Choroba za to ma wpływ na mnie, a Program Dwunastu Kroków mogę „przerobić”, ale zadziała wtedy, kiedy Program „przerobi” mnie.
-

Kolejny rok czystości
Choć w sumie obchodziłem swoją kolejną rocznicę czystości blisko dwa tygodnie temu to pomyślałem, że rozpiszę moje refleksje, które mi towarzyszą z tej okazji. Na początek chciałbym zaznaczyć, że nigdy nie wyobrażałem sobie żyć bez zażywania narkotyków, alkoholu i całej tej otoczki towarzyskiej, którą znałem z niewinnych początków moich doświadczeń z substancjami. Prawda jest taka, że zażywałem substancje psychoaktywne naprzemiennie i nieprzerwanie przez 14 lat mojego życia. Połowę mojego życia byłem nieobecny mogę tak to nazwać, choć jakoś lubię też ten czas określać, że 14 lat byłem na wagarach od brania odpowiedzialności za swoje życie. Idąc tym tokiem myślenia posiłkuję…
-

Choroba uzależnienia
Prawdą jest stwierdzenie, że Program jest na całe życie, a niektórzy mówią nawet, że załatwia powoli to co narkotyki sprawiały natychmiast. Skąd zatem wzięło się to, że ktoś stawia swoje Kroki po raz kolejny, robi kolejny obrót bądź tzw. kółko? Mogę napisać ze swojej perspektywy ponieważ jestem właśnie w tym miejscu, w którym po raz kolejny rozpoczynam część pracy warsztatowej nad Programem Dwunastu Kroków. Część wiedzy teoretyczną czerpię z literatury NA, część praktyczną z życia i doświadczeń innych osób uzależnionych poprzez służby, mitingi, warsztaty czy też słuchanie spikerek. Natomiast wspomnianą część ćwiczeniową odbywam w pracy z moim Sponsorem i w…
-

Trzynasty Krok
„Pobudzeni emocjonalnie i seksualnie staraliśmy się wykorzystywać wszystkie nadarzające się okazje, kierując nasze myśli i czyny w stronę wykorzystywania seksualnego i emocjonalnego oraz innych wykorzystywań – powodujących w nas spadek nadmiernego napięcia i przynoszących pozorną ulgę naszym chorym umysłom”. Tego nie znajdziemy w naszej literaturze, gdyż skupiamy się na zdrowieniu – na to mamy wpływ. Na tą definicję przekazywaną drogą ustną w różnych Wspólnotach Dwunastokrokowych natrafiłem się również w sieci. Trzynasty Krok brzmi trochę jak miejska legenda, wszak Program zawiera w sobie Dwanaście Kroków. W skrócie to zjawisko opiera się na nadużyciach, manipulacji, nieuczciwości i obietnicach, o których nie mówi…
-

H.A.L.T.
Brzmi poważnie, jak jakiś oddział antyterrorystyczny bądź skrót nazwy jakiegoś ugrupowania. Można powiedzieć, że jest to pewien rodzaj sygnałów do wdrożenia procedur i stosowania w codziennym życiu, bo uzależniony potrafi być terrorystą, zwłaszcza dla samego siebie. Program HALT – można o nim usłyszeć bardzo często na różnych terapiach, bądź też na mitingach. Zwłaszcza, że w początkowym okresie zdrowienia jest bardzo istotny, praktyczny i pomocny to również przydaje się osobom z wieloletnim okresem czystości. A więc Program HALT to akronim od angielskich słów: Hungry (głodny), Angry (zły), Lonley (samotny) i Tired (zmęczony). Gdyby jednak przyjrzeć się słówku halt to tłumacząc z…
-

Kryzys jest elementem zdrowienia
Pamiętam moje zdziwienie, gdy ktoś swoim doświadczeniem rozbił moją konstrukcję w głowie, która skupiała się na tym, że kryzys jest elementem choroby uzależnienia. Czyli czymś przed czym uciekałem jak przed ogniem i czymś co mogło oznaczać, że dzieje się źle. Ciężko czasem przyznać się do tego, że mamy gorszy okres, spadek nastroju, trudności w różnych sferach naszego życia podczas gdy sami pomagamy innym. To, że tak nie jest z naszą chorobą uzależnienia utwierdził mnie również Tekst Podstawowy i nasza literatura. Będąc osobą osadzoną w zdrowieniu już jakiś czas, to również zdarza mi się stracić czujność, zaniechać stosowania zasad duchowych we…
-

Służę z radością
W pojęciu słowa „służba” można szukać takiego wydźwięku, że nami będzie się wysługiwać jakiś wygodnicki i egocentryczny pan. Jesteśmy więźniami pojęć i próby ubrania wszystkich zjawisk, rzeczy i wszelkiego rodzaju zachowania w słowa. Ludzie od wieków próbują zdefiniować Boga pod siebie. Słowo sponsor też można czytać poprzez płaszczyznę zależności. Może lepszym byłoby określenie Sterownik do Programu Dwunastu Kroków. Oprogramowanie służące do stosowania go w codziennym życiu? Granice, flagi, państwa też są umowne, ale czy zmienia to świat, w którym żyjemy – planetę Ziemię? Czyż Wspólnota tego mi nie odczarowuję, że wszędzie jestem u siebie? Nazewnictwo i wpływ kulturowy jeszcze do…
