-

Wolność od obsesji i obłędu uzależnienia
Całe czynne uzależnienie uważałem, że potrafię kontrolować zażywanie. Udowadniałem wszystkim dookoła, ze nie mam trudności z agresja i wyrażeniem emocji. Sam w to nie wierząc. Mam na imię Mateusz i jestem uzależniony. Dzisiaj Jestem ponad 6 lat czysty. Prowadzę życie, o którym nigdy nie marzyłem. Pełne emocji, relacji, konsekwentnej pracy nad sobą, a co za tym idzie bólu, cierpienia, szczęścia i radości. Żyje życiem, które jest kompletne w emocje. Moje uzależnienie zaczęło się w wieku 11 lat, kiedy pierwszy raz sięgnąłem po narkotyki od starszych kolegów. Moi rodzice zawsze dużo pracowali i wypełniali mi grafik zajęciami dodatkowymi, co skutkowało małym…
-

Moja droga do Anonimowych Narkomanów
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nikogo nie chcę przekonywać do mocy mitingów ani do drogi zdrowienia. Z własnego przykładu wiem, że namawianie na cokolwiek często daje odwrotny efekt, dlatego pragnę tylko i wyłącznie podzielić się moją historią. Wnioski wyciągnięte po jej przeczytaniu zostawiam już Tobie, droga osobo czytająca. Moje picie zaczęło się dość wcześnie. Pierwsze samodzielne wakacje na obozie. Mając 13 lat, w głowie niepewna siebie mała dziewczynka, szukająca aprobaty, chcąca zaimponować starszemu towarzystwu. Skończyło się piciem do tzw. odcinki, czyli straceniem świadomości. Był to mocny wstęp do mojego uzależnienia, który z roku na rok postępował. Zaczęłam się po cichu…
-

Historia osobista
Cześć, jestem Piotrek, jestem uzależniony. Historia mojego uzależnienia zaczęła się w wieku około 13 lat. Miałem już za sobą pierwszy łyk substancji psychoaktywnych, ale to był tylko łyk i nie chciałem dalej pić, ponieważ napój mi nie zasmakował. Natomiast kiedy drugi raz nastąpiło moje spotkanie z tą substancją, właśnie w wieku około 13 lat, nie potrafiłem już się zatrzymać. Nie potrafiłem, bo nie chciałem. Czułem się lubiany i mogłem spędzać czas z osobami, które miały poważanie w szkole. Mam rude włosy, a w owym okresie byłem jeszcze przy tuszy. Te dwa atrybuty sprawiały, że ciężko mi było uzyskać szacunek u…
-

Historia osobista
Cześć, mam na imię Paweł i jestem osobą uzależnioną. Całkiem niedawno obchodziłem swoją piątą rocznicę czystości. Chciałbym się z Wami podzielić siłą, nadzieją i tym, co zyskałem dzięki temu, że jestem czysty. Zacznę natomiast od początku. Pochodzę z rodziny dysfunkcyjnej, gdzie nadużywanie było „normalną” częścią mojego dzieciństwa – był alkohol/pracoholizm. Razem z moją mamą i bratem, w wieku 8 lat, przeprowadziłem się do innego miasta, które, notabene, nie lubiło się z moim rodzinnym miastem. W szkole od początku miałem walkę o przetrwanie; przez 4 lata podstawówki walczyłem o swoją pozycję, raczej z mierną skutecznością. W gimnazjum wiele się zmieniło –…
-

Życie w czystości, podróż trwa nadal
Jestem uzależniony, mam na imię Bartosz. Ostatnio celebrowałem swoją ósmą rocznicę czystości i to z tej okazji chciałbym podzielić się siłą, nadzieją i doświadczeniem w zdrowieniu. Jestem wdzięczny, za to, że zaufałem pewnego rodzaju „nadziei” na lepsze życie te osiem lat temu, gdy zdecydowałem się zaprzestać zażywania. Nie było to łatwe, ponieważ do samego końca głęboko wierzyłem, a raczej byłem przekonany, że jestem w stanie przestać zażywać kiedy tylko będę tego chciał. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Byłem w obłędzie choroby uzależnienia i obsesji zażywania, nie miało znaczenia dokładnie to co jest napisane w naszych tekstach, czyli jakie narkotyki i…
-

Projekt „Historie osobiste”
Od pewnego czasu poszukiwane są osoby chętne do przesłania swoich Historii osobistych w formie pisemnej, które można byłoby wykorzystać w VI wydaniu Tekstu Podstawowego w języku polskim. Piszę, o tym ponieważ być może nie mieliście okazji o tym usłyszeć, bądź też nie natknęliście się nigdzie na te informacje więc postaram się Wam przybliżyć ten temat. Tekst Podstawowy i Mała Biała Książka (Biała Książeczka) zawierają zbiór historii osobistych. Członkowie Wspólnoty Anonimowych Narkomanów z całego świata zawsze wysoko cenili sobie posiadanie takiego zbioru. Jeśli chodzi o osiągnięcie wspólnych więzi, kluczem jest identyfikacja. Historie osobiste pomagają w osiągnięciu tego celu, reprezentując unikalne osobiste…
-

Dary zdrowienia – podróże
Podróże zawsze były ważną częścią mojego życia. Paradoksalnie w ostatnim roku swojego czynnego uzależnienia na wakacje wyjeżdżałam co dwa miesiące, niestety większość wyjazdów mam wyciętych z pamięci. Kiedyś podróże były ucieczką od życia, które prowadziłam i dawały złudne poczucie, że sobie radzę. Patrząc z perspektywy czasu podróż była „dodatkiem”. Zwykła chwilowa zmiana miejsca, w którym zażywałam. Na swoją pierwszą długą podróż zdecydowałam się po 14 miesiącach zdrowienia. Podróże, przynajmniej na początku, były dla mnie dużym wyzwalaczem, dlatego postanowiłam poczekać z tak ważnym wyjazdem do czasu, gdy w pełni będę na niego gotowa. Wyjechaliśmy wraz z moim partnerem i dwójką przyjaciół…
-

Co Program zmienił w moim życiu?
Nazywam się Donek i jestem uzależniony. Moje życie składało się z wielu pomyłek, okłamywałem wielu, oskarżałem wszystkich, nie ufałem nikomu, nienawidziłem większości a przede wszystkim nienawidziłem siebie. Nie miałem szacunku do nikogo i przede wszystkim nie miałem szacunku do samego siebie. To tak w skrócie kim byłem. Dzisiaj jestem trochę inny. Dzięki Programowi zrozumiałem jak bardzo krzywdziłem siebie. Zaniedbując swoje zdrowie, ćpając i pijąc. Skrzywdziłem siebie doprowadzając swoje zdrowie i psychikę do ruiny. Doprowadzając do szpitala i prawie śmierci. Krzywdzę siebie nie dopuszczając i ukrywając swoje uczucia. Nie stawiając granic i później żyjąc w urazie, w poczuciu krzywdy. Krzywdziłem siebie…
-

Pierwszy rok zdrowienia
Cześć, mam na imię Paula i jestem uzależniona. Do Wspólnoty NA, czyli na swój pierwszy miting trafiłam nie planując nawet przyznania się przed samą sobą, a co dopiero przed innymi, że jestem uzależniona. Wiedziałam parę lat o tym, ale nie potrafiłam się przyznać, że potrzebuję pomocy, pomimo, że bliscy widzieli tylko ja nie chciałam tego przyznać. Było to dla mnie porażką, bo zawsze uchodziłam za osobę co wszystko jej się udaje, to jak mogło mnie pokonać uzależnienie. Kiedy próbowałam sama przestać zażywać zawsze zostawiałam sobie furtki do zażywania, zatracałam się coraz bardziej, umierając w środku i niszcząc swoje życie w…
-

Dyscyplina w zdrowieniu i życiu codziennym
Mam na imię J. i jestem uzależniona. Piszę swoje doświadczenie wracając właśnie ze Zlotu Radości Anonimowych Narkomanów na południu Hiszpanii, gdzie mieszkam niemalże od kiedy poznałam Wspólnotę NA. Pierwsze “przebłyski” świadomości, że możliwym jest, że mam problem z narkotykami miało miejsce pod koniec 2013 roku gdzie po terapii dochodzącej zostałam zaproszona na miting NA, z którego skorzystałam, bo nie miałam już w sumie nic do stracenia (podczas terapii dalej towarzyszyło mi czynne uzależnienie). Na moim pierwszym mitingu jeśli dobrze pamiętam było to 28 grudnia 2013 roku w Warszawie spotkałam ludzi, których nigdy nie wybrałabym na swoich znajomych. Tak bardzo różnili…
