-

Kryzys w trakcie zdrowienia
Cześć, mam na imię Ula i jestem uzależniona. Moja przygoda ze zdrowieniem rozpoczęła się trzy miesiące temu. Idąc na swój pierwszy miting (nie z własnego wyboru) zupełnie nie zakładałam, że staną się stałym elementem mojego życia. Przez zbieg wydarzeń, bardzo szybko podjęłam decyzję o całkowitej abstynencji, a wraz z nią od razu rozpoczęłam pracę nad Programem Dwunastu Kroków. Miałam w sobie wiele obaw czy to nie za szybko, czy sobie poradzę, bo z doświadczeń innych, uzależnionych zdrowiejących wiedziałam, że czasem nawet po kilku latach rozpoczynali etap pracy na Programie. Usłyszałam wtedy od mojego Sponsora, żebym potraktowała to jak przygodę i…
-

Sponsoring
To co można często usłyszeć na mitingach to sugestia aby znaleźć sobie Sponsora i rozpocząć pracę nad Programem Dwunastu Kroków. To trochę jak przy różnych reklamach przed audycjami w telewizji czy radiu można usłyszeć, że „na program zaprasza sponsor..”, czy też „program sponsoruje..”. Sponsor to pojęcie, które funkcjonuje u nas w wersji oryginalnej i można powiedzieć, że jest tak jak Wspólnota NA (Narcotics Anonymous) pojęcie Sponsor jest ogólnoświatowe. Choć bliskie mi jest określenie, które często pada w literaturze i wypowiedziach na mitingach, że Sponsor to taki przewodnik duchowy. Patron, opiekun, wspomożyciel, dobroczyńca to częste synonimy, które występują podczas próby odczarowania…
-

Pierwszy Krok NA, czyli uznanie bezsilności
W moim przypadku było tak, że po napisaniu Pierwszego Kroku nie uznałam jeszcze bezsilności był to trochę dłuższy proces. Bezsilność uznałam chyba dopiero między Drugim a Trzecim Krokiem. Pierwszy Krok pozwolił mi stanąć w twarzą twarz z prawdą jak naprawdę wyglądało moje czynne uzależnienie i do czego nie chce już nigdy w moim życiu wracać. Miałam czarno na białym napisane, jak działam pod wpływem uzależnienia, jaką osobą się staje, jak zniszczony mam kręgosłup moralny, gdy moim życiem zaczynają kierować używki lub sama chęć ich zażycia. Pierwszy Krok pozwolił mi również zaakceptować to co było. Pogodzić się z przeszłością oraz zrozumieć, że…
-

Historia osobista
Nazywam się Magda, mam 38 lat i jestem uzależniona. Jestem ponad 6 lat czysta. Do Wspólnoty NA przyjmowano mnie w 2017 roku. Ale nie mogłam się tam wtedy odnaleźć. Często słyszałam, że łamią czystość. Ja, choć nie raz miałam takie głody, że chodziłam po ścianach, ciągle byłam czysta. Czułam się lepsza od nich. I to mnie gubiło. Wtedy więcej mnie było w siostrzanej Wspólnocie, pomimo że nie czułam przynależności. Byłam tam po to by nie wrócić do czynnego uzależnienia. Głównie niosłam posłanie do więzień. To mnie ratowało na tamten moment. Ale z roku na rok było coraz gorzej. Terapia DDA, w…
-

Nadzieja i droga do Nar-Anon
Chciałam Ci opowiedzieć, jak wyglądała moja droga do Nar-Anon (ogólnoświatowej Wspólnoty dla tych, którzy dotknięci są uzależnieniem bliskiej osoby). Zacznę od tego kim jestem. Jestem mamą 11 letniej córki i żoną uzależnionego. Moja droga do Nar-Anon jednak zaczęła się dużo wcześniej. Pochodzę z domu, gdzie mama jest dorosłym dzieckiem alkoholika (DDA) tak samo jak mój tata jest DDA. Tak się stało, że tata również ma skłonności alkoholowe. Odkąd pamiętam było to picie okazjonalne, uroczystości rodzinne, a z czasem zamieniło się to na co wieczorne picie piwa, i tak zostało do dzisiaj. Rodzice dbali o to, aby mnie i mojemu rodzeństwu…
-

Historia powstania NA
Wspólnoty samopomocowe pomagające wychodzić ludziom z uzależnienia powstały w wyjątkowych kontekstach historycznych, takich które mogły wywierać głęboki i długotrwały wpływ na ich charakter. Tak jak narodziny Anonimowych Alkoholików (AA) najlepiej można zrozumieć w kontekście zniesienia prohibicji i wyzwań Wielkiego Kryzysu tak historia Anonimowych Narkomanów (NA) jest najlepiej rozumiana w kontekście kulturowym lat pięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych.
-

O wolności za murem
Mam na imię Damian i jestem uzależniony. Urodziłem się w 1990 roku w dużym mieście, w którym mieszkałem przez wiele lat. Wychowywała mnie Mama ze wsparciem Babci, ponieważ Ojciec kiedy byłem dzieckiem był już alkoholikiem, który nie interesował się niczym poza tym co wypije i nie mieszkał z nami. Mama z zawodu nauczycielka pracowała ciężko, aby nas utrzymać, zajmowała się domem. Dorabiała udzielając korepetycji i pragnęła, żebym zdobył wykształcenie takie jak Ona, siostra i większość Rodziny, czyli wyższe przez co była bardzo wymagająca. Od najmłodszych lat czułem na każdym kroku presję ponosząc za każdy błąd w zachowaniu bądź gorszy stopień,…
-

Młodzi w NA
Cześć, mam na imię Aureliusz i mam 21 lat. Swoją przygodę ze zdrowieniem zacząłem 20 września 2021 roku, kiedy w końcu dałem sobie pomóc i poszedłem na odwyk. Nie myślałem wtedy nawet o tym, że mogę żyć bez narkotyków. Czułem się po prostu na tyle pokonany i bezsilny, że zgodziłem się na propozycję rodziców i poszedłem do ośrodka. Kilka dni wcześniej jeszcze nie wiedząc o tym, że moi rodzice szukają dla mnie pomocy miałem próbę samobójczą. yłem wtedy w całkowitym amoku, brałem wszystkie substancje, które tylko wpadły mi w ręce, żeby chociaż na chwilę uciec od swoich emocji. Nienawidziłem siebie…
-

Relacje w pierwszym roku zdrowienia
Wychodzenie z czynnego uzależnienia, zwłaszcza na samym początku, jest ogromnym wyzwaniem w wielu aspektach – dla mnie najtrudniejszym okazały się relacje z innymi ludźmi. Wszystkie osoby, z którymi trzymałam się “blisko” zniknęły, a ja okazałam się relacyjną kaleką. Nie wiedziałam jak wyglądają zdrowe więzi, jak je budować i jak w ogóle funkcjonować wśród ludzi na trzeźwo. Mam na imię Martyna, mam 32 lata i jestem uzależniona. Ponieważ pierwszy rok zdrowienia mam już za sobą, chciałabym się podzielić moimi doświadczeniami oraz wnioskami z tego okresu. Zebrałam je wszystkie dzieląc na 3 kategorie: zagrożenia, szanse i wyzwania oraz przypisując je do 3…
-

Utrata obsesji zażywania
Cześć, mam na imię Kuba, jestem uzależniony. Mam 25 lat. Niedawno minął mój 3 rok czystości od substancji psychoaktywnych i chciałbym podzielić się moim doświadczeniem zdrowienia w oparciu o Program Dwunastu Kroków. Pierwszą styczność z substancjami psychoaktywnymi miałem w wieku 13 lat. W wieku 16 lat byłem już w fazie chronicznej zażywania. Moja męka czynnego uzależnienia trwała kolejne 6 lat…
