Szpitale i instytucje

Mamy we Wspólnocie Anonimowych Narkomanów bardzo wdzięczny komitet, który zajmuje się niesieniem posłania uzależnionym, którzy wciąż cierpią i nie mają możliwości uczestniczenia w naszych mitingach. Jest to bardzo odpowiedzialne zajęcie ponieważ bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę „dwukroku”, tzn. świeżo co uznać swoją bezsilność i już z zapałem neofity starać się nieść posłanie. Żeby dawać drugiemu człowiekowi nadzieję trzeba samemu mieć zasoby i pewien staż w zdrowieniu. Można powiedzieć, że fenomen Wspólnot Dwunastokrokowych zawiązał się właśnie w ten sposób, od szpitala i dzieleniem się nadzieją z drugim uzależnionym. W moim przypadku było podobnie, tzn. poznałem Wspólnotę NA dzięki właśnie tym, którzy przynieśli to posłanie nadziei do ośrodka, w którym odbywałem długoterminowe leczenie. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że sam siebie określam „dzieckiem H&I (hospitals and institutions)” i dzięki zaangażowaniu wtedy i tam tych kilku osób trafiłem i zostałem we Wspólnocie. Dziś staram się to oddawać, czy też przekazywać dalej, tak samo jak Program Dwunastu Kroków.

Zastanawiam się od czego mógłbym zacząć dzielenie się swoim doświadczeniem, które zebrałem podczas tych wszystkich wyjazdów, wyjść, spotkań, mitingów, paneli informacyjnych i postanowię, że zacznę od tego co zawsze staram się przekazać wszystkim chętnym do zaangażowania się w taką formę zdrowienia. Przede wszystkim korzystanie z doświadczeń naszych poprzedników i treści, które zostały spisane i opublikowane w literaturze „Służba H&I a członek NA (IP#20)„, „Przewodnik: Szpitale i Instytucje” oraz „Za kratami„. W języku angielskim jest jeszcze więcej pozycji w tym również obszerny Handbook, który jest obecnie w tłumaczeniu z języka angielskiego na język polski oraz z języka polskiego na „nasze”. Gdybyście byli zainteresowani tą literaturą w języku angielskim to dajcie proszę znać w wiadomości prywatnej, z radością udostępnię. Wracając do tematu, czyli niesienia posłania do placówek, w których uzależnieni nie mogą uczęszczać na nasze „ogólnodostępne” mitingi. Tymi placówkami są: zakłady karne, areszty śledcze, zamknięte ośrodki terapii uzależnień, oddziały psychiatryczne, oddziały detoksykacyjne oraz mogą to być zakłady poprawcze, młodzieżowe ośrodki wychowawcze i inne. Kluczem jest fakt, że uzależnieni, którzy przebywają w tych placówkach nie mogą ich opuszczać i realizują założenia, którymi te placówki się kierują. Nasze spotkania nie są standardowymi mitingami jak „na wolności”. Przede wszystkim w myśl Tradycji Trzeciej, każdy uzależniony, który pragnie przestać zażywać potrzebuje dotrzeć na miting z własnej dobrej woli i wykonać „pierwszy krok”, czyli przyznać, że chce przestać zażywać, co równocześnie wiąże się z tym, że jest na mitingu po raz pierwszy. Kolejnym ważnym elementem jest to, że te mitingi nie są „regularnymi mitingami” na których wybieramy służebnych, przedstawiamy sprawy organizacyjne oraz podczas nich nie ma tzw. kapelusza, ani celebrowania okresów czystości. Również takie mitingi, które odbywają się bez co najmniej dwóch członków Wspólnoty NA „z wolności” nie są mitingami NA, ani spotkaniami H&I. Służebni są zarazem posłańcami oraz łącznikami ze Wspólnotą Anonimowych Narkomanów. Jest to bardzo odpowiedzialna służba ponieważ jednocześnie realizujemy założenia komitetu Informacji Publicznej (IP), czyli jesteśmy wizytówką NA. Dlatego tak ważny jest uważny dobór służebnych, którzy biorą udział w takich mitingach. Kluczem jest to, że jesteśmy Wspólnotą Dwunastokrokową, czyli w parze z posłaniem NA dzielimy się doświadczeniem z korzystania takiego narzędzia jakim jest Program Dwunastu Kroków Anonimowych Narkomanów. Informujemy o tym wszystkim co te osoby mogą doświadczyć podczas przyjścia na swój pierwszy miting. Często jest to w formach, krótkich spikerek, które w 40% składają się z okresu „wojny” dla identyfikacji oraz 60% z okresu zdrowienia. Ważnym jest podział tematyczny pośród spikerów, aby się uzupełniali. Pierwsza osoba zazwyczaj opowiada o technicznych sprawach związanych ze Wspólnotą, czyli o idei, programie, filarach zdrowienia, o tym, że jesteśmy wspólnotą duchową nie religijną, o koncepcji Boga jakkolwiek Go pojmujemy, o informacjach dotyczących mitingów, o tym, że jest to miting informacyjny i, że w dalszej części będzie również przestrzeń na pytania, na które chętnie odpowiemy. Przeważnie są też czytane teksty wstępne, dostarczamy literaturę NA oraz ulotki, które są dla pacjentów/osadzonych.

Nie jesteśmy organizacją, ale jesteśmy zorganizowani tak więc żeby taki przykładowy miting mógł się odbyć potrzeba zaufanych służebnych, którzy spełniają określone kryteria, czyli regularnie pracują ze Sponsorem na Programie oraz mają pewien okres czystości. Skład takiego mitingu to: osoba prowadząca spotkanie, spikerzy, obserwatorzy (osoby, które są np. pierwszy raz na takim mitingu, bądź osoby, które nie pracują na Programie) oraz łącznik z placówką. Łącznik jest służbą okresową np. dwuletnią i jest to osoba, która odpowiada za kontakt pomiędzy placówką, a Wspólnotą NA oraz dobiera skład służebnych w tym również kierowców (z tych pieniędzy, które trafiają do kapelusza i są przekazywane z grup na okręg część środków trafia do komitetów okręgowych H&I, które są przeznaczone na literaturę do ośrodków, plakaty, ulotki, ale również pokrywa koszty dojazdu). Łącznicy są w bezpośrednim kontakcie z koordynatorami i zastępcami koordynatorów poszczególnych okręgowych komitetów H&I, którzy koordynują działania, aby posłanie było niesione w sposób skuteczny oraz odpowiadają za nawiązywanie kontaktów z placówkami, podpisywaniem umów, porozumień, przygotowaniem listy uczestników poszczególnych mitingów. Na przykład lista służebnych, którzy niosą posłanie do zakładu karnego wiążę się z wyjściem ze swojej „anonimowości” ponieważ przedstawiamy swoje dane z dowodów osobistych oraz jesteśmy sprawdzani, czy przypadkiem nie powinniśmy zostać w zakładzie karnym na dłużej. Czasem zdarza się, że takie placówki również mają swoje sugestie co do służebnych, którzy biorą udział w mitingach np. dwa lata czystości, niekaralność itd. Jako, że nie zajmujemy stanowiska wobec spraw spoza Wspólnoty (czyli nie popieramy np. terapii, ale również nie potępiamy) również możemy przystać na pewne warunki, jak i również proponować nasze rozwiązania i sugestie. Częstym zjawiskiem jest to, że placówki chcą włączyć do swojej oferty mitingi NA, ale musimy być czujni i niezależni w tym działaniu zaznaczając i podkreślając, że takie działanie jest wbrew naszym Tradycjom.

Prócz koordynatorów komitetów H&I na poziomie okręgów są również skarbnicy i sekretarze, dokładnie taki sam podział służebnych jest na poziomie Regionu języka polskiego, który zrzesza wszystkie okręgi. Tutaj często zapadają decyzje o „planie działania” wprzód np., aby podczas Zlotów Radości, czy Zgromadzenia Grup realizować warsztaty w myśl zapotrzebowania grup bądź sytuacji bieżących. Również okręgi i poszczególne grupy mogą zgłaszać swoje prośby i zapotrzebowanie o zorganizowanie warsztatów H&I. Również przy okazji pracy komitetów warto nadmienić, że Anonimowi Narkomani mają rekomendację Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii jako wartościowe wsparcie terapii uzależnień oraz cenną grupę wsparcia dla osób uzależnionych w utrzymywaniu abstynencji i profilaktyki nawrotowej. Staramy się swoim działaniem przyciągać do Wspólnoty osoby Nowoprzybyłe, nie opieramy się na reklamie, ale właśnie na odpowiedzialnym działaniu i oferowaniu tego, co sami otrzymaliśmy, czyli wolności osobistej osiągniętej za pomocą Programu Dwunastu Kroków. Dobierając osoby, które mają krótki staż, bądź korzystają tylko z jednego filaru zdrowienia tj. uczestnictwa w mitingu pozbawiamy się możliwości pokazania szerokiej oferty Wspólnoty. Dlatego tak ważne jest czytanie tekstów NA podczas mitingów NA, dzieleniem się siłą, nadzieją i doświadczeniem w zdrowieniu z choroby uzależnienia. Dbanie o schludny ubiór, kulturalne zachowanie oraz postawę życiową i stosowanie wszystkich zasad duchowych we wszystkich sferach naszego życia w tym również niesieniu posłania, tym, którzy wciąż cierpią.

Lubię wracać do słów jednego z założycieli Anonimowych Alkoholików – doktora Boba, który podczas jednej z ostatnich konferencji powiedział, że jeśli miałby zebrać to całe doświadczenie w dwóch słowach byłoby to: służba i miłość (do drugiego człowieka). Stąd również pozwoliłem sobie jako obrazek tytułowy do tego wpisu dodać obraz przedstawiający alkoholików dzielących się swoim doświadczeniem i trzeciego, który przyjął ich filozofię oraz przestał pić. „The man in the bed”, czyli Bill D., który określany jest trzecim z Anonimowych Alkoholikiem po Billu W. i doktorze Bobie. To działa, kiedy Ty działasz.

 

3 odpowiedzi na „Szpitale i instytucje”

  1. […] Pamiętam też jak pojechaliśmy do ośrodka terapii uzależnień z posłaniem NA w ramach komitetu H&I i przyjaciółka miała wodę bądź jakąś właśnie herbatę w takiej szklanej zielonej butelce. […]

  2. […] W tym tygodniu nastał nowy rok kalendarzowy, zarazem nowy miesiąc, nowy tydzień, nowe dni, a być może również jakieś nowe „ja”. To czego się nauczyłem w zdrowieniu i od wielu mądrzejszych ode mnie ludzi to to, że jak nie wiem co powiedzieć to mogę zawsze powiedzieć za co jestem wdzięczny. Pamiętam jak rok temu robiłem małe podsumowanie tego co tutaj się wydarzyło na blogu we wpisach: Święta od zdrowienia? oraz „Gdy emocje już opadną.. i przepełnia mnie ogromna radość, że od tamtego czasu udało nam się wspólnie zamieścić dużo Waszych doświadczeń, które zdecydowaliście się przekazać. Część z Was poprosiłem o to, bo zwyczajnie dodajecie mojemu zdrowieniu świeżość i jesteście ważnymi postaciami nie tylko we Wspólnocie, ale również w szerszej perspektywie pozostałych sfer życia. Pamiętam jak pisałem to w Krokach „w jaki sposób wyrażę swoją wdzięczność” to część z Was zapewne wie, że tą myślą było właśnie to, że postaram się zebrać doświadczenia zdrowiejących uzależnionych, w formie pisanej i jednocześnie pozwoli to promować otwieranie umysłu poprzez czytanie. Zwracając się do Was z prośbą o Wasze doświadczenia też starałem się kierować tak jak to jest w przypadku spikerek – prośbą o konkretne doświadczenia, czas były to historie osobiste, czasem to były wpisy z okazji Waszych rocznic, czasem to były doświadczenia, które u Was pracowały na bieżąco. Myślę, że aktualnym tematem też często bywa Wasza relacja z Siłą Wyższą. Osobiście mogę napisać to, że to co mnie przyciągnęło do Wspólnoty było właśnie to, że mogę mieć swoją koncepcję Siły Wyższej jakkolwiek rozumianą. To jest piękne, kiedy byliśmy na wyjeździe w górach paczką kolegów, których połączył Program Dwunastu Kroków, a przyjaciel z Lublina pokazuje mi pewne zdanie tutaj z blogu i zadaje pytanie: znasz to, czytałeś? Nie ma chyba piękniejszej „zapłaty” dla mnie niż to doświadczenie, które tutaj przytoczyłem. Pozdrawiam Cię Paweł, wierzę, że jeszcze nie jeden wschód słońca razem obejrzymy. To uczucie podobne do tego jak spotkanie kogoś na mitingu, którego wcześniej spotkałem w ośrodku lub więzieniu, gdzie niesiemy posłanie NA do uzależnionych, którzy wciąż cierpią i przebywają w placówkach zamkniętych (Hospitals & Institutions – o tym komitecie więcej tutaj: Szpitale i instytucje). […]

  3. […] udział, zachowując jednocześnie zgodność z tradycjami – było to ciekawe doświadczenie H&I. Wyklarowały się też w tych latach nasze symbole, w tym widoczne poniżej kolorowe logo projektu […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *