Sponsoring

To co można często usłyszeć na mitingach to sugestia aby znaleźć sobie Sponsora i rozpocząć pracę nad Programem Dwunastu Kroków. To trochę jak przy różnych reklamach przed audycjami w telewizji czy radiu można usłyszeć, że „na program zaprasza sponsor..”, czy też „program sponsoruje..”. Sponsor to pojęcie, które funkcjonuje u nas w wersji oryginalnej i można powiedzieć, że jest tak jak Wspólnota NA (Narcotics Anonymous) pojęcie Sponsor jest ogólnoświatowe. Choć bliskie mi jest określenie, które często pada w literaturze i wypowiedziach na mitingach, że Sponsor to taki przewodnik duchowy. Patron, opiekun, wspomożyciel, dobroczyńca to częste synonimy, które występują podczas próby odczarowania tego, że Sponsor nie jest powiązany ze sferą ekonomiczną – tutaj mogę przewrotnie napisać, że tą wartością jest sfera duchowa i zdrowienie – dary duchowe. Sponsor to osoba zaufana, od której wiem, że mogę coś przyjąć, jednocześnie posiada to „coś” (tutaj chodzi o zasoby, doświadczenie, siłę i nadzieję w zdrowieniu) z czego mogę skorzystać. A zatem gwoli ścisłości Sponsor to osoba – drugi uzależniony, który pracuje nad Program Dwunastu Kroków ze swoim Sponsorem (prasponsorem) opiekuje się swoim Sponsorowanym, ang. Sponsee, czyli podopiecznym jak to się utarło w potocznej mitingowym slangu. Najwięcej odpowiedzi dotyczących tego kim jest Sponsor i czym jest Sponsorowanie można znaleźć w specjalnie ku temu stworzonej ulotce Sponsoring oraz naszej literaturze czy specjalnie dedykowanej książce o tej tematyce Sponsorship. Ja osobiście poszerzyłem swoją wiedzę korzystając z książki 12 Kroków ze Sponsorem. oraz zgłębiając swoją wiedzę i zbierając doświadczenia dotyczące relacji sponsorskich w innych Wspólnotach Dwunastokrokowych. Choć to co najważniejsze, czyli wiedzę, wytyczne, etykę i praktykę dotyczące relacji sponsorskiej otrzymałem od swojego Sponsora.

Przed rozpoczęciem swojej pracy nad Programem Dwunastu Kroków patrząc z dzisiejszej perspektywy powstrzymywała mnie skutecznie moja choroba uzależnienia (Siła Niższa). Wtedy o tym nie wiedziałem ponieważ dobrze mi było z myśleniem o tym, że Program jest sekciarski, że też teraz będę na mitingach mówił tylko o Programie i postrzegałem wówczas te osoby, że zamieniły narkotyki na jakiś program. Trzy lata abstynencji mi zajęło zanim zrozumiałem, że Anonimowi Narkomani są Wspólnotą przede wszystkim Dwunastukrokową. To z czego korzystałem, czyli dwóch filarów zdrowienia – mitingów i pełnienia służb sprawiło, że skierowałem moją uwagę na to, żeby zająć się dwoma pozostałymi filarami – relacją ze Sponsorem i Programem. Ciekawostką jest, że to co mnie powstrzymywało przed Programem to była terapia, w której uczestniczyłem i miałem przekonanie, że całkowicie mi to wystarczy. To ciekawe, bo dziś uważam, że to był proces w, którym przygotowywałem się do tej podróży – jak lubię określać wspomnianą pracę nad Programem. Podczas trudnej i wymagającej podróży to praktyczne jest dla mnie korzystać z wiedzy i mądrości Przewodnika, którego sobie wybrałem, a On się zgodził. Terapeutyczną wartością we Wspólnocie jest dzielenie się doświadczeniem, siłą i nadzieją między jednym uzależnionym a drugim. To Program przede wszystkim duchowy, a ja duchowość postrzegam tak, że jest opoką, „wszystkimi sferami mojego życia”, czyli emocjonalnością, osobowością, zdrowiem psychicznym i fizycznym – „w zdrowym ciele, zdrowy duch”. Więc duchowość jest dla mnie pewnego rodzaju tyglem tego wszystkiego co mnie w życiu spotyka, oraz tego co z tym robię. Jestem osobą, która korzystała ze wsparcia medycyny i psychiatrii. Nie byłem w stanie „z wolnej stopy” przestać zażywać narkotyków mimo, że cały czas miałem błędne przekonanie, że to kontroluję. Potrzebowałem odwiedzić ośrodek długoterminowy, później pogłębić swoją psychoterapię oraz wykorzystywać wszystkie kompetencje zdrowieniowe, które w nich otrzymałem. Jednak żeby nadać mojemu zdrowieniu sens potrzebowałem sięgnąć do rdzenia – do duchowego aspektu mojej choroby.

Pisałem o Kroku Zero, który można potraktować jako takie przygotowanie się do „właściwej” pracy, traktując poważnie to, że abstynencja to fundament, ale nie oznacza to jeszcze zdrowienia. Program pokazuje mi, że chodzi w dużej mierze o zmianę stylu życia (myślenia – przekonań i działania – nawyków) a relacja ze Sponsorem jest pierwszą moją tak głęboką relacją z drugim człowiekiem. To jest ważna decyzja – wybór osoby, której będę w stanie spróbować zaufać, otworzyć się i być w tej relacji uczciwym. Potrzebuję drugiego człowieka do tego abym mógł nazwać istotę swoich błędów na głos, potrzebuję drugiego człowieka żeby otrzymać ten dar akceptacji i miłości. Choć początek tej relacji był dla mnie obfity w lęk. O to czy nie zostanę odrzucony za tą całą prawdę o mnie samym, którą czytam na spotkaniu ze Sponsorem. To ważna przestrzeń pomiędzy prywatną a intymną, do której wpuszczam człowieka z zewnątrz, jednocześnie w tym kontakcie zapraszam Siłę Wyższą, która dodaje mi nadziei, wiary i odwagi. Warto żebym tutaj zaznaczył, że Sponsor jest dla mnie siłą większą a nie Siłą Wyższą. Z biegiem lat moja próba zdefiniowania Siły Wyższej bardzo się zmieniała, dziś postrzegam to tak najprościej: to poczucie, że nie jestem sam – poczucie obecności Siły, Dobra, Miłości, która jest obok mnie i jej wolą jest to żebym kierował się zasadami duchowymi, które odkrywam w Programie. Siła Wyższa jest moim kompasem etycznym i moralnym w życiu, choć jestem obdarowany wolną wolą i czasem zdarza mi się zmieniać kierunek swojemu życiu tzw. samowola. W pracy nad Programem dbam zatem nie tylko o relację z drugim człowiekiem, ale przede wszystkim z towarzyszącą nam w tym Siłą Wyższą. To Siła Wyższa postawiła mi mojego Sponsora na mojej drodze, ten wybór i gotowość we mnie dojrzewała, aż w końcu zdobyłem się na odwagę i rozpocząłem realizację Programu NA. Relacja z Siłą Wyższą jakkolwiek ją rozumiem jest kluczowa pod względem tego, że nie potrzebuję jej zrozumieć, ale potrzebuję jej uwierzyć.

„Serce NA bije, kiedy dwoje uzależnionych dzieli się swoim zdrowieniem”

Możemy zachować to co mamy jedynie poprzez dzielenie się tym z innymi. Medal, który jest grafiką przewodnią tego wpisu świadczy o tym, że moja równowaga zachowana jest wtedy kiedy jedną ręką trzymam Sponsora, a drugą ręką Sponsorowanych (choć to nie jest widoczne na tym medalu). Dlaczego warto mieć Sponsora? Myślę, że nie wszystkie moje: treści, brudy, tajemnice, wyrządzone krzywdy, lęki, czy szeroko rozumiany moralny ekshibicjonizm może być ujawniony na salce mitingowej, to zbyt prywatne i intymne dla mnie. Jednym z najsilniejszych czynników leczących w zdrowieniu są relacje, tak samo jak kiedyś moją najsilniejszą relacją była ta z narkotykami. Narkotyki nie oceniały mnie, nie odrzuciły, nie udzielały rad, nie potępiały, były zawsze pod ręką. U Anonimowych Alkoholików mówią o Bogu w butelce. Ja to wszystko co jest związane z moją chorobą uzależnienia określam jako Siła Niższa. Mogę dzwonić do wielu zdrowiejących uzależnionych, ludzi spoza NA, ale tą część najgłębszą ujawniam Sponsorowi. Na początku miałem i Sponsora i terapeutkę, których zapytałem o zdanie czy to jakoś będzie się wykluczać, dostałem odpowiedź, że nie. To był dla mnie bardzo ważny czas, to wszystko nad czym pracowałem na terapii przyniosło efekty w duchowej relacji ze Sponsorem. Tutaj muszę dodać najważniejszą informację dotyczącą relacji sponsorskiej: Sponsor dzieli się siłą, doświadczeniem i nadzieją w zdrowieniu opartym na Programie Dwunastu Kroków. W skrócie, Sponsor przekazuje Program Dwunastu Kroków, pomaga w zrozumieniu kluczowych zagadnień i zrozumieniu Kroków, zasad duchowych oraz zastosowania ich w życiu. Sponsor nie jest profesjonalistą, pracownikiem socjalnym, lekarzem, pożyczkodawcą, pracodawcą, czy kimkolwiek z racji wykonywanego zawodu. Sponsor nie mówi mi jak mam żyć, nie załatwia mi pracy, nie pożycza pieniędzy, nie wchodzi ze mną w relację zależnościową. Od udzielania profesjonalnej pomocy i wsparcia są inne instytucje i formy usługowe. Na przykład mój Sponsor zna niemiecki, ale nie proszę go o korepetycje, bo to nie jest jego rola i nasza relacja mogłaby się zatrzeć. Oczywistym jest, że z biegiem mojej pracy nad Programem zaprzyjaźniłem się ze swoim Sponsorem czy Sponsorowanymi z biegiem ich pracy. To dla mnie naturalne, efekt uboczny, bardzo pozytywny i jest darem zdrowienia. Stworzenie, pielęgnowanie zdrowej relacji przez lata zdrowienia. Ja np. pracuję w branży zdrowia psychicznego, ale nie udzielam świadczeń z tego zakresu swoim Sponsorowanym, od tego są inni specjaliści. Jest takie określenie, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Zbyt dużo doświadczeń słyszałem dotyczących tzw. Trzynastego Kroku, żeby myśleć, że u mnie byłoby inaczej. Sponsor przekazuje Program i narzędzia NA, tylko tyle lub aż tyle.

Do pracy nad Programem niezbędny jest Przewodnik do pracy nad Krokami i To działa – jak i dlaczego w tej samej kolorystyce, co nie jest przypadkiem. Te książki zawierają wskazówki do pracy nad Dwunastoma Krokami, nie zawierają jednak samego zdrowienia! Zdrowienie można znaleźć w osobistym doświadczeniu pracy nad Krokami. W Przewodniku do pracy nad Krokami jest jeszcze jedno bardzo ważne zdanie: Jest tylko jeden niewłaściwy sposób posługiwania się nim: praca nad Krokami samemu. Praca nad Programem dotyczy odpowiadania na pytania dotyczące poszczególnych Kroków, podzielone na pomniejsze działy tematyczne. Niezbędny jest zeszyt, długopis lub jakiś program tekstowy. Choć pozwolę sobie wtrącić prywatę, że dla mózgu najefektywniejszą opcją jest pisanie odręczne, odnosząc się do teorii oko ręka umysł. Odpowiadanie na pytania za pomocą konkretnych przykładów. To nie jest przestrzeń na teoretyzowanie w odpowiedziach, pisanie kwiecistych opisów czy przepisywanie definicji. Chodzi o przykłady i osobistą refleksję dotyczące życia w czynnym uzależnieniu i chwili obecnej. To przestrzeń, gdzie piszę o sobie, bardzo osobiście, bardzo intymnie i przede wszystkim uczciwie. Mówi się o tym, że Program nie zadziała, gdy zabraknie uczciwości podczas jego realizowania. Drugim ważnym elementem pracy nad Programem jest regularny kontakt ze Sponsorem i wszelkie wątpliwości dotyczące pytań i odpowiedzi w Krokach omawiać właśnie w pierwszej kolejności z nim. Chodzi o zaufanie. Miting jest dobrym miejscem do poszukania doświadczeń innych zdrowiejących uzależnionych np. proponując jako temat mitingu jakieś pytanie z Kroków, zamkniętą grupę Facebookową „12 Kroków NA”. To cenne, bo często pozwalają te doświadczenia przypomnieć sobie jakieś swoje przykłady. Trzeci element to czytanie literatury NA (Przewodnik do Kroków, Tekst Podstawowy, To działa, Właśnie dzisiaj, Życie w czystości i ulotki) Dlaczego to jest tak ważne? Pozwala to lepiej zrozumieć filozofię Anonimowych Narkomanów, to doświadczenia spisane przez zdrowiejących uzależnionych dla uzależnionych. Czwarty element to regularne uczestniczenie w mitingach (dobrze jest znaleźć odpowiednią grupę, traktować ją jako grupę domową i regularnie w niej uczestniczyć), branie służb, pozwala to na realizowanie zasad duchowych w stosowaniu Programu. Wychodzenia z obsesji na własnym punkcie. Współzałożyciel AA, określił na jednej ze swoich ostatnich konferencji, w której brał udział czym jest Program Dwunastu Kroków: to miłość i służba. Dzwonienie do innych uzależnionych, czytanie literatury. Mam swoją teorię na ten temat, ponieważ traktuję NA jako mikroklimat, laboratorium, a z czasem mogę stosować to wszystko co tutaj sprawdziłem w zdrowieniu we wszystkich pozostałych sferach mojego życia. Ponieważ Program jest duchowy a nie religijny to kluczem jest próba zdefiniowania Siły Wyższej, uwierzenia, powierzenia swojego życia i woli jej opiece. Niektórzy mówią „Siła Wyższa jakkolwiek jej nie rozumiem”, a inni mówią o tym, że Kroki wskazują, że „jest jakiś bóg i tym Bogiem nie jestem ja”. Kluczem jest życie Programem, a nie tylko jego pisanie.

Nasz symbol, Tekst Podstawowy.

Dnia 1 grudnia obchodzimy światowy dzień Sponsorowania tzw. Special day. Konferencja Światowej Służby Anonimowych Narkomanów w 2018 roku zatwierdziła wnioski o „specjalne dni”:

  • Światowy Dzień Służby: 1 maja
  • Światowy Tydzień Public Relations: Pierwszy tydzień czerwca
  • Światowy Dzień Jedności: 1 września
  • Światowy Dzień Sponsoringu: 1 grudnia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *