Historia osobista

Nazywam się Magda, mam 38 lat i jestem uzależniona. Jestem ponad 6 lat czysta.

Do Wspólnoty NA przyjmowano mnie w 2017 roku. Ale nie mogłam się tam wtedy odnaleźć. Często słyszałam, że łamią czystość. Ja, choć nie raz miałam takie głody, że chodziłam po ścianach, ciągle byłam czysta. Czułam się lepsza od nich. I to mnie gubiło. Wtedy więcej mnie było w siostrzanej Wspólnocie, pomimo że nie czułam przynależności. Byłam tam po to by nie wrócić do czynnego uzależnienia. Głównie niosłam posłanie do więzień. To mnie ratowało na tamten moment.

Ale z roku na rok było coraz gorzej. Terapia DDA, w której wtedy byłam uwalniała mnie od traum, ale nie dawała ulgi jakiej szukałam. Nie miałam też spokoju ani radości. Swoje dno osiągnęłam na czysto – dno emocjonalne. Chyba gorzej czuć się już nie mogłam. Wróciły myśli samobójcze, no i zaczęłam planować ćpanie.  Na tamten moment pracowałam dużo godzin, więc nikt by nie zauważył gdybym coś zażyła. Tak podpowiadała mi wtedy głowa. Nie radziłam sobie z emocjami, wszystko było na głowie mojego partnera. Ledwo ogarniałam podstawowe obowiązki. Resztkami sił wstawałam z łóżka. Żyłam w nieustannym lęku. Z podkulonym ogonem wróciłam do NA, bo tylko te mityngi mi pomagały i wyprowadzały mnie z nawrotu. Od partnera dostałam link na grupę PoranNA, które odbywały się codziennie. Zaczęłam słuchać tych ludzi i zaczęłam słyszeć, że oni mówią o moich jazdach w głowie. Do tej pory myślałam, że tylko ja tak mam. Usłyszałam, że piszą jakiś Program i że im pomaga. Pamiętam, że byłam tamtego dnia w pracy, usiadłam na parapecie i płakałam. Nie wiedziałam co mam ze sobą począć. Postanowiłam znaleźć Sponsorkę i zacząć pisać Kroki. Powiedziałam wtedy sobie, że jeśli to mi nie pomoże, rzucę wtedy to wszystko i pójdę ćpać. Zaczęłam przeglądać zakładkę z osobami, które Sponsorują. Przesuwałam zdjęcia i jedno świeciło mi się jaśniej. Napisałam do tej dziewczyny i opowiedziałam jej wszystko. Zgodziła się wziąć mnie pod swoje skrzydła.

11.11.2021 roku zaczęłam pisać Pierwszy Krok. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego co tam odkrywałam. Że to jest choroba to co dzieje się ze mną. Podczas pisania przykładów zaczęłam widzieć jak ona mi się przejawia, pomimo że nie zażywam. Ta prawda była okrutna, ale miałam gotowość by ją przyjmować. Na tym kroku przyszła też miłość do siebie samej i łagodność. Przestałam biczować się za to moje życie. Pojawiła się akceptacja. Zaczęłam mówić do siebie dobrze. Zaczęłam się przytulać i mówić sobie, że się kocham.  Byłam zaskoczona tym jak to działa na mnie. Mam radość do życia i ogromną wdzięczność, że było mi dane zdrowieć, odkrywać siebie. I dzielić się tym dalej. NA uratowało mi życie. Piszę program prawie 2 lata. Obecnie jestem na Czwartym Kroku. Bywają trudne dni, ale nie jestem już sama. Mam Was. 

Wdzięczna

Magda, zdrowiejąca uzależniona. 🍀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *